Prago, tu jesień!
Osiem jesiennych spotkań, które łączą część edukacyjną z warsztatową.
Historia sztuki zna przykłady, w których artystka podchodzi kilka razy do jednego tematu: kilka wersji „Słoneczników”, seria obrazów przedstawiających „Katedrę w Rouen” o różnych porach dnia, różne wersje „Rozstrzeliwania”. Intencją takiej praktyki jest być może to, że się bardzo lubi słoneczniki. Lub, że obraz przedstawiający „Czarny Pacyfik”, w momencie transmutacji z niematerialnego pomysłu w zaschniętą farbę na fizycznym płótnie, utracił po drodze część swojej wspaniałości; ale może druga próba mogłaby okazać się bardziej udana.
Może nie chodzi wcale o kategorie nieuchwytności świata idei, a różne wersje „Zaczarowanego Miasta” są po prostu częścią procesu projektowego; jak swobodnie kreślone szkice, z pośród których wybierzemy idealny piktogram dłoni z pędzlem malującej obraz. Jest jeszcze czwarty powód, który kładzie nacisk na proces malowania, oraz zawarty w nim magiczny aspekt afirmacji: „Teofil tak długo malował walkę świętego Jerzego ze smokiem, aż święty zwyciężył i ludzie mogli potańcować” – opowiada nam narrator w filmie na motywach historii grupy Janowskiej.
Punktem wyjścia do pierwszej od 2022 roku indywidualnej prezentacji prac Piotra Marca jest pokazanie prac, na których powracają ci sami bohaterowie: Medusa, Człowiek-Wilk, Konie. Pozwoli to zobaczyć proces projektowy, lub proces magiczny; lub pokazać, jak bardzo lubię rysować konie.
Lengrenówka, Brzozowa 6/8a, Śródmieście
Osiem jesiennych spotkań, które łączą część edukacyjną z warsztatową.
Co można opowiedzieć o człowieku za pomocą kapelusza, chusty albo wianka? Miniwystawa „Świat na głowie” zaprosi dzieci i ich opiekunów do odkrywania historii uk...
Lubisz Rummikub? A może masz ochotę spróbować swoich sił przy planszy i spędzić kilka godzin w dobrym towarzystwie? Zapraszamy osoby 55+ na Turnieje Rummikub dl...